Oficjalny Partner Medialny Fundacji Psi Los


Kwota:

Kwota:






 

00_Niko
 

Przez prawie 10 lat swojego życia maltańczyk imieniem Nico nie chorował. Żył spokojnie i zdrowo w swojej rodzinie, bawił się z dziećmi i był szczęśliwy. Problemy zdrowotne zaczęły się w kwietniu 2017 roku, psiak zaczął mieć niedowłady związane z wadą kręgosłupa. Po krótkim leczeniu wrócił do zdrowia. Niestety jego stan pogorszył się w październiku – jak się później okazało wypadły mu dwa dyski powodując częściowy paraliż.

Opiekunowie psa natychmiast zajęli się czworonogiem. Po konsultacjach w czterech lecznicach, po kroplówkach, lekach, zastrzykach pupilowi minimalnie poprawił się stan. Zaczął z trudem, ale używać tylnich łap. Niestety przyjmowane leki pomimo osłony powodowały wymioty z krwią. Niko chodził zwykle głodny bo co zjadł natychmiast zwrócił. W związku z tym jego opiekunowie zdecydowali się na karmienie poprzez kroplówki, a następnie płynnym pokarmem.

Niestety przeprowadzone badania rtg, mielografia, wykazały wspomniane wypadnięcie dwóch dysków i zwyrodnienie kręgosłupa. Każda pomoc medyczna wspaniałych lekarzy weterynarii była tylko doraźna. Okazało się bowiem, że Niko wymaga kosztownej operacji. Niestety ze względu na to, że opiekunowie psiaka są rodziną wielodzietną nie stać ich na jej sfinansowanie. Pojawiła się rozpacz dzieci.

 

Strach najstarszego z synów, że Niko z powodu potężnego urazu i braku środków na pomoc dla niego będzie musiał funkcjonować jako inwalida powłóczący za sobą łapami albo… Ale tą ewentualność opiekunowie odrzucili całkowicie nawet gdyby musiało zostać jak jest.

Po wielu konsultacjach, stekach złotych wydanych na leki i wizyty medyczne okazało się, że Niko musi zostać zbadany rezonansem magnetycznym i poddany operacji kręgosłupa – ale jest nadzieja na jego powrót do zdrowia. Koszty badania, operacji, leków, rehabilitacji, potrzeba leczenia Niko w innym mieście i związane z tym wydatki nie pozwalają opiekunom na uratowanie jego zdrowia bez państwa pomocy.

 


 

Poniżej fragment listu, który otrzymaliśmy od opiekunów Niko

„Niestety nie jesteśmy osobami zamożnymi. Dlatego z pokorą i wielka nadzieją zwracamy się o pomoc. Niko jest 9 letnim pieskiem. Nie młodym fizycznie ale psychicznie bardzo. Nasze dzieci niestety nie mogą już się z nim bawić a patrząc na jego stan cierpią razem z nim. Wiem ,że dzięki państwa pomocy, wielkiemu sercu udało się uratować nie jedno życie. Dlatego ośmielam się prosić o wsparcie dla Niko. Marzymy by zapewnić mu już rozpoczynająca się a mamy nadzieję godną starość”.

„Tak jak w naszym ludzkim, życiu tak i tu  zdarzają się podobne przypadki gdzie zwykły śmiertelnik musi prosić o wsparcie by wygrać z chorobą, czasem nawet śmiertelną. Niko niestety nie jest objęty żadnym pakietem NFZ. Dlatego jedynym dla niego „światełkiem w tunelu” stają się Darczyńcy. Poprzez jego drogę cierpienia, którą pokonał i ludzi  dobrego serca dotarliśmy do Was. Dlatego chcąc wyrazić jego prośby ośmielam się prosić o wsparcie dla Niko. I żywię nadzieje, że wszystko zakończy się szczęśliwie, a Niko nie będzie na mnie zły, że uciekłem się do ludzkiej empatii. Za wszelka pomoc w imieniu swoim, dzieci i Niko z góry dziękuję. Proszę nie pozostawajcie obojętni”

 


 

Przeczytajcie wzruszający list siedmioletniego Piotrusia

Mam na imię Piotruś. Mam 7 lat dwoje braci Wojtusia i Tomcia oraz naszego przyjaciela pieska Nico i o Nico chciałbym Wam powiedzieć kilka słów. Nico jest maltańczykiem. Pojawił się u Nas dwa lata przed moim urodzeniem. Od początku mojego życia był przy mnie. Zawsze wesoły, zdrowy, nieusłuchany.  Niestety w kwietniu tego roku zachorował po raz pierwszy na kręgosłup. Po 2 tygodniach i dzięki pomocy pana weterynarza wyzdrowiał. W październiku zachorował znowu na kręgosłup. Tata jeździł z nim do różnych weterynarzy by mu pomóc. Niestety w badaniach okazało się, że ma zwyrodnienie kręgosłupa i wypadły mu, co najmniej dwa dyski. Nico chodzi tylko na przednie łapy a tylnie ciągnie za sobą. Ma problem z załatwianiem się. Czasem sika i robi kupkę w domu. Przewraca się, bo nie potrafi już ustać na wszystkich łapkach. Jedyną możliwością pomocy by Nico chodził jest bardzo droga operacja. Rodziców na nią nie stać. W ciągu tygodnia wydali 1000 złotych na wizyty u weterynarza i leki. Operacja Nico na pewno by się udała i po rehabilitacji mógłby prawie normalnie chodzić. Niestety nie będzie się już z nami wygłupiał i skakał, ale będzie z nami- tak jak teraz. Gdy był zdrowy wychodziłem z nim na spacer by pomóc mamie. Teraz nie mogę, bo Nico waży 5 kg i boje się, że podczas znoszenia może mi wypaść, bo jest ciężki. Bardzo proszę o pomoc dla mojego przyjaciela. Piotrek

To nasze zdjęcie gdy miałem 4 lata i Nico był zdrowy

01_Niko

 


 

Niko nie rozumie co się z nim dzieje i z każdym ruchem wydaje mu się, że może pokonać chorobę i powodowane przez nią ograniczenia. Prawda niestety jest brutalna. Jedynie operacja i rehabilitacja jest w stanie pokonać ciężkie uszkodzenie neurologiczne, którego doznał. Koszt wykonania rezonansu magnetycznego we Wrocławiu, koszt operacji kręgosłupa Niko, koszty rehabilitacji wyniosą ponad 5 tysięcy złotych.

kalbi_pomoc

Dowolnej wielkości darowiznę w całości przeznaczoną na operację, leczenie oraz rehabilitację Niko możecie Państwo wpłacać na podany poniżej numer rachunku bankowego.

 

Psi Los Fundacja im. Joanny Krupińskiej
30-071 Kraków, ul. Rolnicza 4/23

Alior Bank S.A.
Numer rachunku bankowego:
14 2490 0005 0000 4500 5927 8863
Tytuł wpłaty: NIKO

 


 

Za pośrednictwem poniższego formularza darowiznę na operację i późniejszą rehabilitację Niko możecie Państwo wpłacić za pośrednictwem szybkich przelewów bankowych realizowanych przez Centrum Rozliczeniowe Dotpay.

001_dotpay

Wpłać darowiznę przeznaczoną w całości na operację i rehabilitację psa imieniem Niko

Wpisz kwotę darowizny:

Za przekazaną darowiznę serdecznie dziękujemy


 


 

Aby przekazać darowiznę za pośrednictwem PayPal
prosimy kliknąć w poniższy baner

 

paypal_

 


 

Darowiznę można także przekazać za pośrednictwem Internetowej Platformy Pomagania „SiePomaga”